KONGO i BONGO - męski duecik

Świnki, które znalazły swoje domy

Moderator: silje

dobxoch
Posty: 13
Rejestracja: 16 cze 2022, 3:39
Miejscowość: Białystok
Kontakt:

Re: KONGO i BONGO - męski duecik

Post autor: dobxoch »

Dziękuję za porady! Wygląda, że powinniśmy dać ze wszystkim radę bez problemów. Pod koniec tygodnia dam znać o tym, jak czuje się Bongo po zabiegu.
Awatar użytkownika
porcella
Moderator globalny
Posty: 23299
Rejestracja: 07 lip 2013, 22:39
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
Kontakt:

Re: KONGO i BONGO - męski duecik

Post autor: porcella »

Koniecznie! :fingerscrossed:
"Człowiek jest odpowiedzialny za to, co oswoił" A. de St Exupery
kontakt tylko porcella7@gmail.com
dobxoch
Posty: 13
Rejestracja: 16 cze 2022, 3:39
Miejscowość: Białystok
Kontakt:

Re: KONGO i BONGO - męski duecik

Post autor: dobxoch »

Wycięto mu 2 z 3 zmian, ponieważ jedna sprawiała problemy i zabieg się przedłużał, przez co musieli go już wybudzić. Zachowuje się zupełnie normalnie, je wszystko. Niebawem udamy się na kontrolę i usunięcie szwów. Czekamy na wynik hist-patu.
dobxoch
Posty: 13
Rejestracja: 16 cze 2022, 3:39
Miejscowość: Białystok
Kontakt:

Re: KONGO i BONGO - męski duecik

Post autor: dobxoch »

W badaniu histopatologicznym:
ROZPOZNANIE: Tłuszczak (lipoma) z przerostem tkanki łącznej i odczynem zapalnym dla obu zmian.
Wszystko jest w porządku.
dobxoch
Posty: 13
Rejestracja: 16 cze 2022, 3:39
Miejscowość: Białystok
Kontakt:

Re: KONGO i BONGO - męski duecik

Post autor: dobxoch »

Świnki są obecnie po corocznej wizycie kontrolnej u weterynarza. Z problemów: Kongo ma tendencję do przytykania gruczołu łojowego, u Bongo obserwujemy guzki. Obaj mają zdrowe ząbki, miękkie brzuchy. Żadnych istotnych problemów zdrowotnych nie stwierdzono.
:arrow: W związku ze swoim niewielkim problemem, Kongo otrzymał zalecenie cotygodniowej kąpieli tylnych partii i następnie zakropieniu na skórę preparatu, który kupiliśmy na miejscu. Stanu zapalnego skóry nie ma.
:arrow: Bongo ma kilka zmian, ale nie uległy one wzrostowi na przestrzeni czasu i wobec braku podejrzenia złośliwości nie planuję decydować się na następny zabieg. Trzy zmiany są nieco twardsze od pozostałych, z jednej - lepiej dostępnej - pobraliśmy trochę treści do badania cytologicznego.
Aktualna masa (stabilnie):
:świnka2: Kongo 1400 g
:świnka1: Bongo 1100 g

Z subiektywnych obserwacji, mam wrażenie, że chłopcy stali się dorosłymi świnkami (mają ok. 3,5 roku). Oczywiście są aktywne, lubią się bawić, zwracać na siebie uwagę i wyglądają ogólnie zdrowo. Z drugiej strony, śpią więcej niż kiedyś, Kongo przestał wskakiwać na dach domku. Niezmiennie sprawiają mnóstwo radości i cieszę się, że są zdrowe, lśniące i kwiczące.

Uważam je za wybitne okazy, więc zamówiłem u pani Moniki na www.kisia.pl ich portrety, które prezentuję poniżej:
Obrazek
Obrazek Obrazek

I odrobina świeższych zdjęć:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
zwierzur
Posty: 3965
Rejestracja: 24 sie 2016, 21:59
Miejscowość: Warszawa
Kontakt:

Re: KONGO i BONGO - męski duecik

Post autor: zwierzur »

Ależ oni wyrośli! Portrety cudne:) Zdrówka chłopakom! :love:
Dobre chwile są jak wisienki na torcie...
Awatar użytkownika
zwierzur
Posty: 3965
Rejestracja: 24 sie 2016, 21:59
Miejscowość: Warszawa
Kontakt:

Re: KONGO i BONGO - męski duecik

Post autor: zwierzur »

Ależ oni wyrośli! Portrety cudne:) Zdrówka chłopakom! :love:
Dobre chwile są jak wisienki na torcie...
dobxoch
Posty: 13
Rejestracja: 16 cze 2022, 3:39
Miejscowość: Białystok
Kontakt:

Re: KONGO i BONGO - męski duecik

Post autor: dobxoch »

:arrow: Czas na aktualizację dot. Kongo i Bongo. W tym roku chłopcy przeprowadzili się do Warszawy, jesteśmy po dwóch wizytach kontrolnych w Ogonku.

W marcu pokazałem ich pierwszy raz w lecznicy. U Kongo zdiagnozowano... otyłość. Ważył 1500 g przy 1200 g Bongo. Tu zalecenie było dość proste - ograniczyliśmy codzienną porcję granulek. Poza tym chłopcy mieli w tym sezonie nadprogramową kąpiel, aby zadbać o higienę okolicy gruczołów.

:świnka2: U Kongo zastrzeżenia budził stan zębów - nie miał żadnych ewidentnych objawów, ale zalecono dodatkową suplementację wit. C i ponowną wizytę w celu kwalifikacji do konsultacji stomatologicznej. Wykonaliśmy badania krwi, w morfologii stwierdzono cechy nieznacznie nasilonego stanu zapalnego (podwyższona leukocytoza).
:świnka1: Bongo ponownie pobrano igłą biopsję zmiany na pyszczku. W wyniku nie stwierdzono obecności komórek nowotworowych, jedynie nacieki zapalne - czyli jak poprzednio. Przez następne pół roku zmiana nie urosła, cały czas jest kilkumilimetrowym groszkiem.

:!: Ostatnio pojawiliśmy się na wizycie kontrolnej. Masa chłopców to obecnie odpowiednio 1400 i 1140 g. Nie zauważyłem, aby mieli gorszy apetyt, więc mam nadzieję, że ten spadek (dość proporcjonalny u obu) jest związany z ograniczeniem granulek, nie z żadną chorobą.
Podczas wizyty Kongo usunięto kaszak z grzbietu. Zniósł to dzielnie, do tej pory nie wydaje się, aby były jakieś powikłania zabiegu. Poza kaszakiem, doktor wybadała zmianę - guz gruczołu mlekowego. I na usunięcie tego guzka umówiliśmy się na końcówkę września. Jaki jest charakter zmiany - dowiemy się już z badania histopatologicznego. Ponadto utrzymano zalecenie konsultacji stomatologicznej, którą przeprowadzimy w dalszej kolejności.
W badaniu Bongo bez żadnych niepokojących nowości. Liczba i wymiary tłuszczaków bez istotnych zmian. Do rozważenia pozostaje usunięcie guzka na pyszczku.

:arrow: Wg moich subiektywnych obserwacji, Kongo i Bongo ogólnie czują się dobrze. Apetyt niezmiennie duży, entuzjastycznie reagują na obecność domowników. Miewają gorsze dni, gdy są mniej aktywni, ale wszystko szybko samoistnie wraca do normy. Kongo czeka zabieg, Bongo ścisła obserwacja. Zobaczymy, jak to się rozwinie.

Obrazek
ODPOWIEDZ