Strona 2 z 2

Re: Ćmok [*] i Bebok

: 01 maja 2026, 0:41
autor: ragado
26.01.2026 dokonano zabiegu apicektomi u Ćmoka u dr Kuby. Zabieg powikłany, spora opuchlizna i ropa.
Zmiana antybiotyku bez wpływu na stan kliniczny Cmoka. W posiewie wyhodowano pałeczki ropy błękitnej. Po zastosowaniu leczenia wg. antybiogramu uzyskano poprawę. W połowie marca oko zostało wygojone całkowicie. Zab się ruszał i niestety ukruszył. Zębodół został wyczyszczony przy następnej korekcie, gdzie został zastosowany stosowny opatrunek. Po 2ch tygodniach wyjęto opatrunek i Ćmok wreszcie zaczł jeść jak zdrowa świnka. Niestety po 5ciu dniach zauważyłam pompowanie boczkami. Pilna wizyta na cito ujawniła agresywne zapalenie płuc. Mimo codziennej tlenoterapii i agresywnego leczenia po kolejnych 5 dniach, 15.04.2026 Ćmok odszedł w moich ramionach. To był najdzielniejszy wojownik i przecudowna świnia. Bardzo mi przykro, że nie udało się ukraść mu więcej czasu.

W międzyczasie Bebok zaraził się pałeczkami ropy błękitnej. Odstawiliśmy mu leki na serce (serce wtórnie do zapalenia płuc). Obecnie Bebok znowu jest na antybiotyku. Tym razem powrót do docycare. Tydzień po odejściu Ćmokistana pogorszył się oddechowo. Po podaniu sterydów, wydzielina tak bardzo się rozrzedziła, że zatkała nos powodujc niedotlenienei (mocne pompowanie boczkami, świszczcy oddech, brak napięcia powłok brzusznych, zarzucanie tyłu, ogólna słabość). Niestety klinika całodobowa odmówiła przyjęcia pacjenta pod tlen. W warunkach domowych zastosowano dodatkowe nebulizacje z nacl, powodujc udrożnienie jam nosowych. Rano Bebok czuł się już ok.

Na dzień dzisiejszy walczymy z wynikiem posiewu - 2 gronkowce i trzecie coś. Pierwszy gronkowiec, najliczniejszy, wrażliwy na większość antybiotyków, w tym na doxy. Pozostałe 2 bakterie tylko na rafampicynę. Ponoć jest to bardzo ryzykowne na jelita ale można spróbować. Na ten moment jednak leczenie wydaje się działać, dlatego zostajemy przy doxy i powtarzamy za 2 tygodnie wyniki badań. Bebok jest smutny, wycofany i zły na życie, że został sam. Na ten moment, do czasu wyjaśnienia wyników, nie możemy zapewnić mu towarzystwa. Radzi sobie nie najgorzej. Dostaje zastrzyki na odporność i watrobę. Jego kręgosłup jest w opłakanym stanie - zwłaszcza odcinek lęźwiowy. Na to pomaga nam osteopatka - na chwilę obecna Bebok jest niepracujcy ale tez miał dużo stresu. Kciukajcie, zeby wyzdrowiał i sobie pozył z nowym towarzyszem. Ćmoku byłeś i jesteś moim małym świńskim synusiem :(.