Strona 2 z 2

Re: Bryza - wróciła z adopcji... [wstrzymana, Sztum]

: 12 kwie 2026, 21:28
autor: silje
Bryza póki co do adopcji się nie nadaje.. Problem piasku w pęcherzu jest przewlekły, niestety.
Kilka dni temu pojechała do Warszawy, do Porcelli, aby dotrzymać towarzystwa Jemiołowi. Udało się świnki połączyć i wszystko miało być już dobrze, ale..
W sumie dość nieplanowane USG wykazało, że jeden moczowód jest niedrożny i rozwinęło się już wodonercze. Juto czeka Bryzę zabieg- prawdopodobnie usunięcia nerki. Jest to prawdopodobnie jakieś powikłanie po zabiegu, może powstał jakiś zrost, który tą niedrożność spowodował.. Może jutrzejszy zabieg coś wyjaśni.
Tak się cieszyłam, że Bryza w końcu nie będzie sama i że będzie miała lepszy dostęp do specjalistów. Nie pomyślałam, że tak szybko będzie tej pomocy potrzebowała. Pewnie jeszcze kilka dni i byłoby po śwince.. Oby jutro wszystko się udało :pray:

Re: Bryza - wróciła z adopcji... [wstrzymana]

: 22 kwie 2026, 17:19
autor: porcella
Aktualizuję, bo nie jest tak źle. Owszem, jest niedrożność, owszem, jedna nerka niezbyt dobrze działa, ale wyniki ogólne krwi są dobre. Zabieg został więc wstrzymany po konsyliach i naradach, mamy czas na radykalne kroki. 11 maja termin wizyty kontrolnej, porównanie wyników krwi, może usg? Na razie Bryza zachowuje się jak zdrowa świnka - swobodnie wskakuje na hamak, skubie siano, warzywa i ziółka pochłania, z Jemiołem ułożyli sobie życie bezkonfliktowo. Trzymamy kciuki!

Obrazek

Re: Bryza - wróciła z adopcji... [wstrzymana]

: 22 kwie 2026, 23:38
autor: silje
No to ufff. Trzymam kciuki oczywiście!
Ogromnie się cieszę, że ma towarzystwo nareszcie. Oby się tylko zdrowotne sprawy dobrze ułożyły.