Niektórzy już wiedzą, ale niestety pożegnaliśmy się w lutym z Barnabim, a w marcu z Łuną.
Barnaby miał eutanazję z uwagi na szybko rosnące chłoniaki - myśleliśmy, że jest to ropień, okazało się, że guzów jest 6 w tym jeden na płucu a drugi na sercu.
Łuna odeszła w domu, prawdopodobnie na zawał serca z uwagi na to, że była pod stałą opieką kardiologiczną.
Z 4 świnek zostały 2 w stadzie: Lola i Tsunami, z tym że u Tsunami też walczymy z anemią, ropniem w okolicy żuchwy i wątrobą, codziennie przyjmuje garść leków. Lola na razie zdrowa. Dziewczyny bardzo przeżyły obie straty, ale na szczęście jedzą i mają siebie nawzajem. Obie kończą już w tym roku 5 lat, nie wiem kiedy to zleciało.