może narzekał, że sofa za twarda na szlachecka pupcie? może kocyk za cienki na chłodna noc?
a może śmiał się z Angelo, że to jemu udało się zdobyć sofę i na niej spać
Dortezka mozliwe ze Ryan sie smial, bo Angelo lezal kolo sofy, a prawie pod sofa w sumie.... jejka jezeli to byl smiech to Ryan powinien zamienic sie z Diablo na imiona bo ten swin tyle nerwow mnie kosztuje ze masakra. W nocy obgryzal tez drzwi. Ale pomimo, ze on taki zlosnik to potrafi byc kochany nie wiem jak on to robi ale jak za kazdym razem mam zamiar go zabic to zmieniam zdanie jak tylko do niego podejde wtedy juz mi sie wydaje kochaniutki.
PROBLEM!
Wlasnie Alfie otworzyl sobie klatke i uciekl a na wybiegu byl Lewis. Tworzylam wlasnie swoje CV w kuchni i slysze pazury na panelach, ale inne niz Lewisa i juz wiedzialam, ze Alf jest poza klatka. Jak dobrze, ze nic sie nie stalo Jak tylko znajde prace to kastruje Alfa bo ja sie normalnie boje o inne swinki a teraz mieszka z Diabelkiem i Lewisem. Jak dobrze, ze to nie byl Diabelek, bo Lewis ma troche rozumku i ucieka od Alfa a znajac Diabelka to pewnie rzucalby sie do Alfa
Arya chyba naprawde im kłódki pozakladam
Postanowilam, ze zaryzykuje i przeniose Ryana do salonu bo on chce wrocic do siebie i bedzie mieszkal z Agelo obok Lewisa,
Alfie i Diablo beda u mnie w sypialni.
Wypelniam aplikacje o prace a Ryan polozyl sie kolo mnie i pilnuje mnie
U nas dzisiaj jest okropna pogoda, zimno, szaro i deszczowo chce lato!
Jo widzisz kazdy z nich inaczej chodzi. Ryan idzie bardzo szybko I pewnie, Alfie bardzo tupie I bardzo ciezko stawia lapki, Diablo jakby chodzil na pazurkach bardzo delikatnie gadajac do siebie non stop; Angelo idzie bardzo niepewnie a Lewis jest pewny siebie ale stawia ciezkie kroki. Joanna rozrozniam tez ich glosy bo kazdy ma inny. Ryan piszczacy bardzo wysoki, Alfie bardzo niski I donosny a Diabelek bardzo delikatny dzieciecy niemal
Moja kazda jedna swinka jest taka inna....