Moje siły już nie istnieją...resztką sił pocieszam Agresta, bo został sam....Kotlet i Krokiet chociaż zostali we dwoje...
Nie pójdę jutro do pracy...jestem wykończona, rozbita, a w całej tej sytuacji praca mnie gówno interesuje...
Długa historia....
W skrócie...
Schab: Nagle w sobotę wieczorem zauważam wypchnięte 1 jajko- trochę. Zawsze miał symetryczne. Poza tym- bez objawów. Biega, śmiga, żre i rządzi. Do weta- bo mi się to nie podoba.
Guz pomiędzy wątrobą, a jelitami, śledzioną...duuuży. Czy złośliwy. Raczej nie. Ale duży, aż podnosi wątrobę i wypycha jądro...a świnia bez objawów. Je, lata, śmiga....ale w końcu przestanie.
Jest to na tyle duże, ze trzeba wyciąć i zbadać. Pytanie czy nie jest to do niczego przyrośnięte i nie złośliwe.
Salceson.
Mam go 1,5 miesiąca. Bardzo wesoła, radosna i żywa świnia. Je rośnie ..zauważam, że zaczyna wybierać...nie rzuca się na wszystko, je troszkę mniej...czwartego dnia je, ale nie drze się o jedzenie, trzeba mu wpychać.
Wet. Dwie 'kule' w jamie brzusznej przy jelitach. Świnia leci wagowo. Kształt niepokojący. Szarpany, nie jednolity, świnia nie je. Objawy bólowe. Traci energię. Dokarmiany. Bez energii. Ma dopiero 3 miesiące....pewnie genetyczny problem...
Podejrzenie nowotworu złośliwego, stan zapalny jamy brzusznej, drobny wysięk, być może chloniak...
Wiem, że piszę chaotycznie i pewnie mniej niż połowę, ale naprawdę siedzę, plącze i trzymam kciuki za tych moich bandytów. Głowę mam zaoraną. Jutro operacja. I mam nadzieję, że znów przytulę obie świnie...
Mały szybko pokazał objawy. Ale Schab jest dowodem na to, że świnki problemów nie pokazują i żyją długo normalnie. Szkoda, ze nie mam skanera, bo ku przestrodze pokazałabym, co on tam ma....a objawów 0! Nie przesadzę, jeżeli powiem, że to zajmuje 1/5 brzuszka. A on je, biega i zarządza stadem....
Naprawdę warto bez powodu zestresować świnie i raz na rok zrobić kompletne badania- bez powodu. Bo zwykle pokazują objawy, jak już jest za późno. Ze Schabem właściwie trochę mam szczęścia.Objawów brak, ale coś dostrzegłam.
A z małym...objawy już są i kto wie czy to nie za późno.. Ale taka mała świnka...poleciał ekspresowo. Wcześniej biegał, szalał i rósł....