Puchate Siły Tormund chory

Świnki, które znalazły swoje domy

Moderator: silje

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
sosnowa
Posty: 15305
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Kontakt:

Re: Puchate Siły Tormund chory

Post autor: sosnowa »

Mundek daje radę, ogólnie rzecz biorąc.
Na razie nie był operowany, po antybiotyku się ogarnął spektakularnie, sam je, trzyma wagę. Po lespewecie i hepacholu poprawiły mu się nerki I wątroba. Lespewet ma pić już do kresu swych dni, czyli, daj Boże, ze 3 lata co najmniej. To cos w krezce nie rośnie, niestety też nie znika, ale doktory każą się nie przejmować.
Niestety nadal ma anemię, dlatego czekamy z zabiegiem.
Szyszka jest gigantyczna, ma ponad półtora kilo. Tak po prostu.
Awatar użytkownika
porcella
Moderator globalny
Posty: 23247
Rejestracja: 07 lip 2013, 22:39
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
Kontakt:

Re: Puchate Siły Tormund chory

Post autor: porcella »

Trzymajcie się! :buzki:
"Człowiek jest odpowiedzialny za to, co oswoił" A. de St Exupery
kontakt tylko porcella7@gmail.com
Awatar użytkownika
sosnowa
Posty: 15305
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Kontakt:

Re: Puchate Siły Tormund chory

Post autor: sosnowa »

:buzki:
Awatar użytkownika
martuś
Posty: 10235
Rejestracja: 08 lip 2013, 12:25
Miejscowość: Złocieniec
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Re: Puchate Siły Tormund chory

Post autor: martuś »

Szyszka 1,5 kg? :shock: Kawał baby z niej :102:
Cały czas trzymam kciuki :fingerscrossed:
Obrazek
Awatar użytkownika
sosnowa
Posty: 15305
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Kontakt:

Re: Puchate Siły Tormund chory

Post autor: sosnowa »

No jest to gigantyczna świnia. Ma ksywkę Buła, i jest obłędna do przytulania, ale nie przepada za tym, niestety. Czyste tortury. Taka wielka, miękka i puchata świnia, a nie wymiziasz za bardzo. Turbulencja była trochę mniejsza, ale to był pieszczoch niewyobrażalny.
Awatar użytkownika
sosnowa
Posty: 15305
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Kontakt:

Re: Puchate Siły Tormund chory

Post autor: sosnowa »

Mundek niestety nadal ma anemię, dostaje od jakiegoś czasu 1/4 hemovetu dziennie, o dziwo, je, pamiętam, że Apiśka nie za bardzo chciała. Poza tym jest niedak w trakcie dodatkowej kuracji mającej stymulować pracę szpiku, dostaje zastrzyki, na szczęście w takiej malutkiej strzykaweczce z malutką igiełką, dajemy radę. Po zakończeniu kuracji, czyli za jakieś 2 tygodnie, ma mieć znowu badanie krwi i zobaczymy, co dalej.
Nie ma tragedii, trzyma wagę i je sam, właściwie nie widać, żeby mu coś było, póki mu się nie zajrzy do gęby. Wówczas widać.
Awatar użytkownika
porcella
Moderator globalny
Posty: 23247
Rejestracja: 07 lip 2013, 22:39
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
Kontakt:

Re: Puchate Siły Tormund chory

Post autor: porcella »

Ech bida... :fingerscrossed:
"Człowiek jest odpowiedzialny za to, co oswoił" A. de St Exupery
kontakt tylko porcella7@gmail.com
Awatar użytkownika
sosnowa
Posty: 15305
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Kontakt:

Re: Puchate Siły Tormund chory

Post autor: sosnowa »

Sytuacja, ogólnie rzecz biorąc, medycznie bez zmian.
Co ciekawe, Tormundowi się przytyło, a Szyszka zdecydowanie się ośmieliła, wreszcie, i bardzo dokazują :102:
Nadal nie było zabiegu, tym razem z mojego powodu, nie jestem obecnie mobilna i czekamy, aż będę, poza tym mrozy takie nastały, że jak nie muszę, to po co mam chłopa ciągać po zimnie do weta. Poczekamy jeszcze moment. Gryzie sam cykorię albo rzymską, czy pomidora, inne rzeczy mu kroję. Zęby wyglądają ohydnie, bo jeszcze mu paskudnie zmieniły kolor od ciągłego jedzenia tego hemovetu. Ale daje radę gryźć.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Uratowane”