1.07.2024 miana autora wątku z Joanki na ElenBasima
Criollo
Numer adopcyjny: 6187
Wiek: ok 8 m-cy na 04.2024
Płeć: samiec/kastrat
Stan adopcji: Wirtualne Adopcje
Historia zwierzęcia, przebyte choroby:
Świnka odebrana przez osobę prywatną z fatalnych warunków (mała klatka, nieodpowiednie żywienie, świnka była "uciszana" gdy się kwiczała - poprzez np. pukanie w klatkę).
Na pierwszy rzut oka świnka młoda, kontaktowa, jednak ma jeden znaczący problem zdrowotny - podczas badania echa serca odkryto ubytek przegrody międzykomorowej (z leków podaję Furosemid raz dziennie).
Lokalizacja, u kogo: Czarne Błoto, okolice Torunia, Ela
Kontakt: ferajnowarodzina@gmail.com ; https://www.facebook.com/KujawskoPoMorskieSwinkiSPSM
Dieta: VL CC, sianko, zioła wszelkie, pije z poidła, warzywa.
Uwaga! Adopcja na zasadach Stowarzyszenia - obowiązuje wizyta przed adopcyjna i podpisanie Umowy Adopcyjnej.
Dla świnek będę wybierać jak najlepsze domy - spokojne, odpowiedzialne, zapewniające przestronną klatkę (co najmniej 120cm długości dla 2 świnek), bezpieczne wybiegi, karmę wysokiej jakości oraz odpowiednią opiekę weterynaryjną.
Ważne jest, aby osoby chętne na przygarnięcie świnek wykazywały szczere nimi zainteresowanie - to nowi domownicy i decyzja o ich przygarnięciu musi być przemyślana. Osoby chętne do adopcji świnki, proszone są o współpracę, a nie tylko stawianie wymogów.
Criollo - sercowy kastrat [WA, Toruń]
Moderator: silje
-
ElenBasima
- Posty: 103
- Rejestracja: 17 gru 2023, 14:04
- Miejscowość: Czarne Błoto
- Kontakt:
Criollo - sercowy kastrat [WA, Toruń]
Ostatnio zmieniony 30 cze 2026, 10:41 przez ElenBasima, łącznie zmieniany 3 razy.
ElenBasima
-
Joanka
- Moderator globalny
- Posty: 3591
- Rejestracja: 25 kwie 2014, 21:21
- Miejscowość: okolice Torunia
- Kontakt:
Re: Criollo - sercowy kastrat
Mały krzykacz niestety był bardzo aktywny płciowo, wręcz "nadgorliwy" przy łączeniu z samcem. Dlatego też po przedyskutowaniu z weterynarzem wszystkich za i przeciw, zdecydowałam się go wykastrować.
Na chwilę obecną ma się dobrze, stresuje się tylko zastrzykami, ale damy wspólnie radę. Mam nadzieję
Także świńskie panny, które urzekł proszone są o składanie CV.
Proś będzie do adopcji pod koniec lipca.
Na chwilę obecną ma się dobrze, stresuje się tylko zastrzykami, ale damy wspólnie radę. Mam nadzieję
Także świńskie panny, które urzekł proszone są o składanie CV.
Proś będzie do adopcji pod koniec lipca.
DS: Boguś[*]Biolchem, Dora,Tedi,Abi,Stefan,Filemon,Bonifacy,Tofik,Prosiaczek,Rabarbar[/color]
DT: Witalik, Piernik, Rudolf, Ronja i Pipi
DT: Witalik, Piernik, Rudolf, Ronja i Pipi
-
ElenBasima
- Posty: 103
- Rejestracja: 17 gru 2023, 14:04
- Miejscowość: Czarne Błoto
- Kontakt:
Re: Criollo - sercowy kastrat
Criollo zaliczył sesję zdjęciową. Chłopak pięknie pozował. Sami zobaczcie






ElenBasima
- jolka
- Wiceprezes ds. adopcyjnych
- Posty: 8031
- Rejestracja: 27 sie 2014, 20:57
- Miejscowość: Warszawa
- Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
- Kontakt:
Re: Criollo - sercowy kastrat
Przenosimy chłopaka do WiRTUALNEJ PRZYSTANI .Trzymaj się Criollo 
Chantal Jaśminka TM /16.11.2014
Kafelek TM 04.06.2018-
Zuzia TM 21.06.2018
Myszka TM 26.12.2018
Grusia TM 15.11.2019
Patryczek TM-21.12.2020
Olala TM-2.04.2021
Agatka TM-8.07.2021
Blusia TM-6.08.2021
Kafelek TM 04.06.2018-
Zuzia TM 21.06.2018
Myszka TM 26.12.2018
Grusia TM 15.11.2019
Patryczek TM-21.12.2020
Olala TM-2.04.2021
Agatka TM-8.07.2021
Blusia TM-6.08.2021
-
ElenBasima
- Posty: 103
- Rejestracja: 17 gru 2023, 14:04
- Miejscowość: Czarne Błoto
- Kontakt:
Re: Criollo - sercowy kastrat [WA, Toruń]
Criollo po dołączeniu do mojego stada dziewczyn.. stracił głos. Jak był sam w klatce darł się w niebogłosy jak się zbliżała pora jedzenia. Teraz to dziewczyny krzyczą a on cierpliwie czeka.
Trzeba przyznać, że nie miał łatwego zadania, znalazł się w klatce z 10 samicami, trafił pod pantofel. Czy życie pantoflarza jest dla niego ciężkie? Absolutnie nie. Początkowo obrywał mocno po nosie za swoje nachalne zaloty. Na ten moment dostosował się i zyskał aprobatę dziewczyn. Tańczy rumbę i wydaje się być szczęśliwy. Zawsze wybiera norkę, w której może się przytulić do którejś ze swoich żon.
Criollo w ostatnim tygodniu stał się osowiały. Jechałam do weterynarza bojąc się, że moje dziewczyny wykończyły mu serduszko.. Szczęście w nieszczęściu okazało się, że się chłopak mocno przeziębił. Kończymy antybiotyk, a Criollo wrócił do siebie i znowu biega po klatce zalecając się do żon. Ale! jedzie pod koniec października na USG serduszka, żebyśmy mieli pewność, że jego stan jest stabilny (życie z 10 kobietkami czasami daje mocno w kość).
Poniżej umieszczam dwa zdjęcia. Jedno ukazuje jakim jestem fryzjerem świnkowym (kiepskim, co sami widzicie), na drugim zdjęciu Criollo odzyskał swój urok, bo futro odrosło
Criollo po fryzjerze:

I po tym jak już mu czupryna odrosła:

Trzeba przyznać, że nie miał łatwego zadania, znalazł się w klatce z 10 samicami, trafił pod pantofel. Czy życie pantoflarza jest dla niego ciężkie? Absolutnie nie. Początkowo obrywał mocno po nosie za swoje nachalne zaloty. Na ten moment dostosował się i zyskał aprobatę dziewczyn. Tańczy rumbę i wydaje się być szczęśliwy. Zawsze wybiera norkę, w której może się przytulić do którejś ze swoich żon.
Criollo w ostatnim tygodniu stał się osowiały. Jechałam do weterynarza bojąc się, że moje dziewczyny wykończyły mu serduszko.. Szczęście w nieszczęściu okazało się, że się chłopak mocno przeziębił. Kończymy antybiotyk, a Criollo wrócił do siebie i znowu biega po klatce zalecając się do żon. Ale! jedzie pod koniec października na USG serduszka, żebyśmy mieli pewność, że jego stan jest stabilny (życie z 10 kobietkami czasami daje mocno w kość).
Poniżej umieszczam dwa zdjęcia. Jedno ukazuje jakim jestem fryzjerem świnkowym (kiepskim, co sami widzicie), na drugim zdjęciu Criollo odzyskał swój urok, bo futro odrosło
Criollo po fryzjerze:

I po tym jak już mu czupryna odrosła:

ElenBasima
-
ElenBasima
- Posty: 103
- Rejestracja: 17 gru 2023, 14:04
- Miejscowość: Czarne Błoto
- Kontakt:
Re: Criollo - sercowy kastrat [WA, Toruń]
Criollo ma się bardzo dobrze
Jego serduszko nie jest w stanie idealnym, ale jego wrodzona wada się nie pogłębia, a to bardzo dobra informacja! Całe szczęście bez marudzenia przyjmuje zapisane mu leki
Życie z 10 żonami nie jest dla niego łatwe. Czasami z bezsilności chowa się pod hamakiem i udaje, że go nie ma
Jednak nie może być też tak źle, bo zrobił się z niego bardzo dorodny prosiak - 1200 g
W tym wypadku przyda się trzymanie kciuków za cierpliwość i wytrzymałość psychiczną Criollo. Chore serduszko jest pewnie w stanie znieść więcej niż jego nerwy


Życie z 10 żonami nie jest dla niego łatwe. Czasami z bezsilności chowa się pod hamakiem i udaje, że go nie ma
W tym wypadku przyda się trzymanie kciuków za cierpliwość i wytrzymałość psychiczną Criollo. Chore serduszko jest pewnie w stanie znieść więcej niż jego nerwy


ElenBasima
-
ElenBasima
- Posty: 103
- Rejestracja: 17 gru 2023, 14:04
- Miejscowość: Czarne Błoto
- Kontakt:
Re: Criollo - sercowy kastrat [WA, Toruń]
Criollo ma się bardzo dobrze. Trzyma wagę, je wszystko bez wybrzydzania. Za głaskami nie przepada, ale przyjmuje je z godnością. Powiem szczerze, że cieszyłabym się gdyby każdy świnek przyjmował leki tak jak on 
ElenBasima
-
ElenBasima
- Posty: 103
- Rejestracja: 17 gru 2023, 14:04
- Miejscowość: Czarne Błoto
- Kontakt:
Re: Criollo - sercowy kastrat [WA, Toruń]
Criollo ma się bardzo dobrze, żyje sobie w względnej harmonii z żonami 
Pod koniec stycznia był na kontrolnym badaniu krwi. Wszystkie parametry narządowe w porządku. Tylko.. istnieje podejrzenie, że ma pasożyty. I tu zaczyna się problem. Cwany świnek to jest! Jak zawsze zostawia po kolankowaniu boby tak teraz jakby wiedział, że chce je zebrać i wszystkie zjada! Każdego jednego! Trwa cicha walka i mam nadzieję, że ją wygram, musimy mu zrobić to badanie
A na zdjęciu poniżej Criollo prezentuje, gdzie ma to padanie bobków:

PS Tak, to jego kuperek
Pod koniec stycznia był na kontrolnym badaniu krwi. Wszystkie parametry narządowe w porządku. Tylko.. istnieje podejrzenie, że ma pasożyty. I tu zaczyna się problem. Cwany świnek to jest! Jak zawsze zostawia po kolankowaniu boby tak teraz jakby wiedział, że chce je zebrać i wszystkie zjada! Każdego jednego! Trwa cicha walka i mam nadzieję, że ją wygram, musimy mu zrobić to badanie
A na zdjęciu poniżej Criollo prezentuje, gdzie ma to padanie bobków:

PS Tak, to jego kuperek
ElenBasima
-
ElenBasima
- Posty: 103
- Rejestracja: 17 gru 2023, 14:04
- Miejscowość: Czarne Błoto
- Kontakt:
Re: Criollo - sercowy kastrat [WA, Toruń]
Niestety i Criollo dopadły nieprzewidziane problemy zdrowotne. Pojechał na kontrolę do weterynarza z powodu nietypowego dla niego zachowania: chował się pod hamaki i z dużą zawziętością odganiał od siebie żony. Szybko udało się ustalić co się stało. Okazało się, że ma ranę na oku (nie wiadomo jak doszło do urazu) oraz ostre zapalenie pęcherza.
Na szczęście Criollo jest idealnym pacjentem - wręcz dopraszał się o swoją porcję leków. Leki szybko zadziałamy i Criollo ponownie jest królem klatki: rozkłada się na jej środku, wywala stópki i śpi
A poniżej jego ostatnia sesja zdjęciowa


Na szczęście Criollo jest idealnym pacjentem - wręcz dopraszał się o swoją porcję leków. Leki szybko zadziałamy i Criollo ponownie jest królem klatki: rozkłada się na jej środku, wywala stópki i śpi
A poniżej jego ostatnia sesja zdjęciowa


ElenBasima
-
ElenBasima
- Posty: 103
- Rejestracja: 17 gru 2023, 14:04
- Miejscowość: Czarne Błoto
- Kontakt:
Re: Criollo - sercowy kastrat [WA, Toruń]
Dziś garść wieści o Criollo.
Ostatnie informacje na jego temat były pełne optymizmu, niestety tym razem nie mam dla Was dobrych wiadomości.
Criollo od urodzenia zmaga się z wadą serca — do tej pory wada ta była stabilna i nie wpływała znacząco na jego codzienne funkcjonowanie. Był pogodny, aktywny, cieszył się życiem. Jednak ostatnio coś się zmieniło. Stał się osowiały, wycofany, unikał kontaktu nawet ze swoimi ukochanymi żonami.
Zabrałam go więc na kontrolne badania — krew wypadła wzorowo. Ale echo serca wykazało pogłębienie się jego wrodzonej wady serca. Dotychczas niewielki ubytek przegrody międzykomorowej (VSD – Ventricular Septal Defect) się powiększył. Co było przyczyną? Trudno powiedzieć. Czasem niestety tak bywa – wada postępuje mimo leczenia i najlepszej opieki.
Criollo, jak na prawdziwego gentelmana przystało, znosi wszystko z ogromnym spokojem. Jest wręcz wzorowym pacjentem! Obecnie musi przyjmować leki dwa razy dziennie, ale robi to bez żadnych problemów – nawet prosi o dokładkę
Na szczęście Criollo mieszka wśród 10 spokojnych, starszych dam – nie musi się wysilać, biegać czy rywalizować. Ma komfort i spokój - o ile to możliwe w tak licznym stadzie
Dziękuję wszystkim, którzy wspierają Criollo – Wasza pomoc realnie ratuje mu zdrowie i poprawia jakość życia


Ostatnie informacje na jego temat były pełne optymizmu, niestety tym razem nie mam dla Was dobrych wiadomości.
Criollo od urodzenia zmaga się z wadą serca — do tej pory wada ta była stabilna i nie wpływała znacząco na jego codzienne funkcjonowanie. Był pogodny, aktywny, cieszył się życiem. Jednak ostatnio coś się zmieniło. Stał się osowiały, wycofany, unikał kontaktu nawet ze swoimi ukochanymi żonami.
Zabrałam go więc na kontrolne badania — krew wypadła wzorowo. Ale echo serca wykazało pogłębienie się jego wrodzonej wady serca. Dotychczas niewielki ubytek przegrody międzykomorowej (VSD – Ventricular Septal Defect) się powiększył. Co było przyczyną? Trudno powiedzieć. Czasem niestety tak bywa – wada postępuje mimo leczenia i najlepszej opieki.
Criollo, jak na prawdziwego gentelmana przystało, znosi wszystko z ogromnym spokojem. Jest wręcz wzorowym pacjentem! Obecnie musi przyjmować leki dwa razy dziennie, ale robi to bez żadnych problemów – nawet prosi o dokładkę
Na szczęście Criollo mieszka wśród 10 spokojnych, starszych dam – nie musi się wysilać, biegać czy rywalizować. Ma komfort i spokój - o ile to możliwe w tak licznym stadzie
Dziękuję wszystkim, którzy wspierają Criollo – Wasza pomoc realnie ratuje mu zdrowie i poprawia jakość życia


ElenBasima